W suchaczu jest fajnie

Dziś w końcu doczekałem się specjalizacji suchy skafander :) Po poprzednich doświadczeniach nie byłem pewien czy mi się spodoba, ale spodobało się. Najbardziej lekkość w utrzymaniu pływalności - jak dla…

Czytaj dalej W suchaczu jest fajnie

Pierwszy nur w suchaczu

Wczoraj z Leonem wybraliśmy się na nura w szary, deszczowy styczniowy dzień. Zero śniegu i lodu, co nie oznacza, że o tej porze roku było specjalnie ciepło. Zdecydowałem się na…

Czytaj dalej Pierwszy nur w suchaczu