Tiran Egipt spotkanie z rekinem

Tiran Egipt spotkanie z rekinem

Kontynuując poprzedni wpis czyli „Nurkowanie koło wyspy Tiran – Egipt” przechodzimy do wydarzenia dnia jakim było drugie wejście do wody i spotkanie z rekinem.

Od poprzedniego miejsca przepłynęliśmy kawałek i mniej więcej po godzinnej przerwie powierzchniowej wskoczyliśmy ponownie do wody.

Tym razem rafa oczarowała mnie jeszcze bardziej niż podczas pierwszego nurkowania. Była po prostu przepiękna. Co nieco widać na filmie poniżej, ale to zaledwie mikro ułamek. Żałuję, że nie miałem żadnego oświetlenia żeby wydobyć więcej barw, ale mam nadzieję, że to jeszcze nadrobię.

Mieliśmy tym razem dużo szczęścia, bo udało nam się spotkać wodza rafy czyli rekina białopłetwego. Przed nurkowaniami zastanawiałem się co się stanie jeśli spotkamy rekina, a konkretnie czy będzie „żwir w gaciach” czy może jednak się obejdzie – obyło się bez 😉

W pewnym momencie Jarek zagwizdał i pokazał, że widzi rekina wskazując miejsce. Hmmm nie wiem jak on go wypatrzył, ale ja nie widziałem nic przez dobrą minutę. Podejrzewam, że to kwestia doświadczenia i obycia w tych wodach no chyba, że Jarek ma sokoli wzrok. Wpatrywałem się intensywnie w miejsce gdzie miał być rekin i nic… aż w końcu zaczęła pojawiać się majacząca w oddali znana chyba każdemu, budząca respekt sylwetka. Był… to rzeczywiście był ON 🙂
W pierwszym odruchu chciałem płynąć w jego stronę, żeby lepiej go zobaczyć i sfilmować, ale Jarek dał mi znak, żebym został na miejscu. Mogłem więc tylko obserwować jak w odległości kilkunastu metrów od nas przepływał piękny rekin. Niestety lub stety kompletnie się nami nie zainteresował, najwyraźniej miał inne o wiele ciekawsze rzeczy na głowie. Widziałem go może przez dwie minuty, ale to były wyjątkowe dwie minuty.

Na poniższym filmie w pewnym momencie widać jak Jarek pokazuje rekina i moment gdy pojawia się on na horyzoncie. Kamerka z obiektywem szerokokątnym niestety nieco oddala więc nie widać go tak dobrze jak w rzeczywistości niemniej dość wyraźnie. Zobaczcie sami 🙂

Ten dzień nurkowy mogę uznać jak do tej pory za swój najlepszy w krótkiej karierze nurka. Nie dość, że po raz pierwszy nurkowałem jako nurek na rafach i podziwiałem ich piękno, to jeszcze zobaczyłem rekina rafowego w swoim naturalnym środowisku, co nie udało się wielu nurkującym od lat. Po prostu fart 🙂

Zainteresowanych dodatkowymi informacjami na temat Wyspy Tiran odsyłam do artykułu: Wyspa Tiran – Nurkowanie w Egipcie, gdzie znajdziecie także wybrane fragmenty mojego filmu 🙂

Close Menu